Kobiety pytają o zabiegi na cellulit (a nie na cellulitis, bo to zupełnie inna dolegliwość!), który jest zmorą pań w krajach rozwiniętych. Nie bez powodu ten defekt dotyka kobiety właśnie z tego regionu. Winne jest bogactwo, poziom życia dostatek. Panie w krajów rozwiniętych stały się wygodne i ruszają się coraz mniej.
Dawniej życie było mniej wygodne, więc wymagało więcej wysiłku w sensie fizycznym. Dzisiaj większość pań posiada własny samochód, którym dojeżdża do pracy, na zakupy, do kosmetyczki, na solarium, do fryzjera, na basen, na siłownię. Zamiast używać schodów kobiety (tak jak panowie) jeżdżą windą. Jednocześnie kumuluje się w nich stres, zmęczenie psychiczne.
To sprawia, że kobietom brakuje czasu i ochoty, żeby o siebie zadbać. Niektórym brakuje asertywności, żeby powiedzieć rodzinie, aby ta trochę ją odciążyła. W końcu kobiety nie muszą gotować, prać, sprzątać. Trzeba się dzielić tymi obowiązkami tak, aby każdy miał czas dla siebie i mógł zadbać o siebie.
Należy uczyć dzieci samodzielności od najmłodszych lat. Nie może być tak, że uczniowi gimnazjum mam przygotowuje śniadanie do szkoły czy inne posiłki. Rodzinna powinna wyznaczyć dyżury zmywania naczyń (najlepiej byłoby kupić zmywarkę), odkurzania, wstawiania prania, itp.
Zmiana trybu życia na bardziej aktywny, zdrowa dieta działają jak najlepszy antycellulit. Następuje pobudzenie krążenia podskórnego, nie tworzą się złogi, metabolizm pracuje na wysokich obrotach. Konieczne jest zmniejszenie ilości węglowodanów i zwiększenie białka.